|
|
|
Kasia Domańska Summer11.09.2009-02.10.2009 Obrazy z najnowszego cyklu malarskiego Kasi Domańskiej „Summer” zdają się przedstawiać nasze marzenia. Ukazują wszystko to, co zwykle łączy się z letnią beztroską: plażę w pełnym słońcu, morskie fale, błękitne niebo, parasole, parawany, piękne młode kobiety w barwnych bikini, małe dziewczynki bawiące się w piasku… Letnia, leniwa powolność… Summertime You are very beautiful. Are you in the pictures? - zagadnął spotkaną na plaży piękną nieznajomą Burton Fink w ostatniej scenie znanego filmu braci Coen. Oglądając obrazy z najnowszego, „plażowego cyklu” Kasi Domańskiej pomyślałam o tym filmie i jego ostatniej scenie. I oczywiście o fotografii przedstawiającej plażującą kobietę, od której wszystko się zaczęło, która towarzyszyła Finkowi w jego pisarskich zmaganiach. O fotografii przedstawiającej plażę, obraz idyllicznego szczęścia, które w końcowej scenie staje się rzeczywistością. Podobnie jest z obrazami Kasi Domańskiej - zdają się przedstawiać nasze marzenia. Ukazują wszystko to, co zwykle łączy się z letnią beztroską: plażę w pełnym słońcu, morskie fale, błękitne niebo, parasole, parawany, piękne młode kobiety w barwnych bikini, małe dziewczynki bawiące się w piasku…Letnia, leniwa powolność….Summertime when the living is easy…Cóż więcej trzeba?… Przywołana na początku fraza, banalna, zdawałby się, trudna jest jednak do dosłownego przetłumaczenia na język polski. Angielskie „pictures” ma wiele znaczeń: obrazy malarskie, wizerunki, zdjęcia, film….Więc o co pyta Fink? Czy o to, czy będąc piękną, nieznajoma plażowiczka użycza „swojego wizerunku” - gra w filmach, pozuje do zdjęć?…. Bo skoro jest piękną, to zapewne to robi….A może, Burton Fink zaskoczony tym, że o to jego marzenie, staje się rzeczywistością, pyta, czy spotkana na plaży kobieta jest tą, która „zna” z fotografii?…. Podobnie, jak film Coenów, tak i malarstwo Kasi Domańskiej, z pozoru tak naoczne i oczywiste, tak fotograficznie prawdziwe, jest wieloznaczne, stwarza możliwość wielości odczytań. Bo pozornie wszystko jest easy: lekkie i przyjemne. Co cóż może być bardziej przyjemnego niż letnia plaża?...A jednak…jest też frapujące, wciągające…I skłaniające do pytań. Dlaczego tak wiernie malować z fotografii? Dlaczego takie motywy: kwiaty, młode, atrakcyjne kobiety pływające w basenie lub plażujące?... W tak wielu wariantach, w takim bogactwie?...Przecież takich wizerunków dociera do nas wiele, stały się elementem wizualnego pejzażu codzienności: reklamy, kolorowych pism, folderów firm turystycznych... Więc dlaczego tak je „powielać” w malarstwie?...Tak bardzo pracowicie, z wprawą i oddaniem właściwym dawnym mistrzom?… Z zapałem dokumentalisty i z niemalże naukową precyzją budować na płótnie iluzję rzeczywistości (czy raczej – jej idealnego obrazu)?… Malarstwo Kasi Domańskiej nie jest pozbawione uroku. Jakiegoś specyficznego….piękna. To określenie coraz trudniej wypowiedzieć i napisać, szczególnie w kontekście sztuki. Wydaje się być tu zupełnie nie na miejscu. Może więc Kasia Domańska w swoim malarstwie próbuje przywrócić tę „zapomnianą” kategorię, zapytać o możliwość piękna teraz? Jednak odpowiedź na pytanie o piękno zdaje się nie być tak oczywista, a raczej - budzić dalsze pytania. Czy piękno związane jest z przyjemnością, atrakcyjnością? Czy jest w nim coś prostego, pewna łatwość? Czy w pięknie jest coś uniwersalnego, „statystycznego”, coś, co sprawia, że mimo wielości gustów, pewne wizerunki pociągają, zwracają uwagę większości?...Ciekawe, że piękna Kasia Domańska szuka w motywach tradycyjnie łączonych z tą kategorią: kwiatach, wizerunkach kobiet. Bo skoro coś jest piękne, to przecież powinno być w obrazach… Malarstwo Kasi Domańskiej jest fotograficzne. Podwójnie: jakby hiperfotograficzne. Powstaje bowiem z fotografii (źródłem obrazów są zdjęcia wykonane przez autorkę, często wykadrowane bądź przekształcone w Photoshopie) i do niej się odwołuje poprzez stylistykę: drobiazgowość w oddaniu detalu, kompozycję nawiązującą do kadru fotograficznego. W obrazach z cyklu „Summer” kadrowanie ma coś z podglądania. Obrazy mają bowiem specyficzną głębię ostrości – często akcentowany jest drugi plan, tak, jakby posłużyć się zoomem w aparacie, by zbliżyć, to, co nieostre, niedostępne dla oka. Malarstwo Kasi Domańskiej ma też pewien fotograficzny chłód i dystans. Niby wszystko dzieje się w pełnym, ciepłym słońcu, ale jednak sprawia wrażenie czegoś odległego, beznamiętnego, nieco sztucznego. Hiperrealnego. Podkreślają to tytuły poszczególnych obrazów, jakby wyliczenie motywów: lato, sztorm, tęcza… Ważna jest też kolorystka: intensywna, nienaturalnie wzmocniona, jakby „podkręcona” w programie graficznym, z tym charakterystycznym, żywym błękitem, o odcieniu znanym z wcześniejszego cyklu „Basen”. Mimo swej „fotograficzności”, jest to jednak malarstwo. Uczciwe, wypracowane malarstwo. Magdalena Wicherkiewicz
Widok wystawyPrasa o wystawie |
|
| (xhtml) | (css) | Latająca Galeria | Artyści | Techniki | Katalog | Dla Firm | Dla Państwa | Dla Artystów | Kup dzieło | Regulamin | Bezpieczeństwo | Newsletter | Kontakt | © latajacagaleria 2003-2009 | |
przechowujesz
0 dzieł